Nasze spojrzenie na świat.

Nasze spojrzenie na świat. Blog o tym co nas porusza, o naszych doświadczeniach i towarzyszących im smakach.
A Ciebie co kręci?

niedziela, 13 stycznia 2019

Zimowe przecieranie szlaków w Górach Wałbrzyskich - Wołowiec -> Borowa

W weekend, eksplorując zakątki Dolnego Śląska trafiliśmy ponownie w Góry Wałbrzyskie, tym razem w rejon Borowej. Przez ostatnie kilka dni śnieg padał nawet we Wrocławiu, więc wiedzieliśmy, że należy spodziewać się masy śniegu - nie zawiedliśmy się.

Obraliśmy trasę z Wałbrzych Podgórze czarnym szlakiem na Rozdroże pod Dłużyzną, następnie na Szypką Przełęcz (nie, to nie błąd ortograficzny) i idąc szczytami przez m.in. Dłużyznę i Wołowiec niebieskim szlakiem do Przełęczy Koziej. Następnie czarnym szlakiem na Borową i zejście czerwonym i leśną drogą z powrotem na Kozią Przełęcz. Stąd czerwonym i czarnym szlakiem, wróciliśmy do Wałbrzycha.


Jak widać po zdjęciach, trafiliśmy na piękną zimę. Pierwszy etap z Szypkiej Przełęczy szczytami do Koziej Przełęczy był zasypany śniegiem, więc mieliśmy zaszczyt go przetrzeć :) Nie było łatwo, śniegu miejscami było po pas, ale bawiliśmy się przy tym znakomicie tym bardziej, że pogoda dopisała. 



  

 



Podejście pod Borową czarnym szlakiem było już dobrze wychodzone. Wieża widokowa na szczycie zamieniła się w lodowy puchar - cala pokryta szronem. Spektakularnych widoków niestety nie doświadczyliśmy, ze względu na niskie chmury. Schodząc, zboczyliśmy ze szlaku i  przez las kierowaliśmy się z powrotem na Kozią Przełęcz. 
Po co jeździć w Karkonosze, jak tyle zimowej frajdy jest, trochę ponad godzinę od domu. 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz