Wyjazd na Korsykę chodził nam po głowie już jakiś czas. Słynny GR20 ciągle nie dawał nam spokoju, więc kiedy trzeba było zacząć na poważnie planować wakacje, ponownie przeanalizowaliśmy wariant korsykański.
Po analizie kilku możliwych tras i sposobów dotarcia na wyspę wybraliśmy wariant optymalny dla nas. Podliczyliśmy wszystkie koszty i zdecydowaliśmy, że spróbujemy. Wyjazd zaplanowaliśmy na 2 pierwsze tygodnie września. Jako sposób dostania się na wyspę wybraliśmy opcję samolot+prom+pociąg. Jest dużo możliwości dotarcia na szlak, ale dla nas ważna była oszczędność czasu, dobre skomunikowanie oraz możliwość pozwiedzania (Nicea, Bastia). A dodatkowo niemała atrakcja podróży „takim” promem !
Zarys całej podróży: Korsyka GR20 SUD - wprowadzenie
Opis trasy : Korsyka GR20 część południowa (GR20 sud) - trasa
Podsumowanie i porady praktyczne: Korsyka GR20 - podsumowanie
Album: Korsyka GR20 - album
Po analizie kilku możliwych tras i sposobów dotarcia na wyspę wybraliśmy wariant optymalny dla nas. Podliczyliśmy wszystkie koszty i zdecydowaliśmy, że spróbujemy. Wyjazd zaplanowaliśmy na 2 pierwsze tygodnie września. Jako sposób dostania się na wyspę wybraliśmy opcję samolot+prom+pociąg. Jest dużo możliwości dotarcia na szlak, ale dla nas ważna była oszczędność czasu, dobre skomunikowanie oraz możliwość pozwiedzania (Nicea, Bastia). A dodatkowo niemała atrakcja podróży „takim” promem !
Ponieważ nie dysponowaliśmy bardzo długim urlopem, od razu odrzuciliśmy możliwość przejścia całego szlaku, które zajmuje około 16-17 dni. Wolimy łażenie trekkingowe niż wspinaczkę, więc nasz wybór padł na część południową szlaku czyli tzw. GR20 Sud (ze startem w Vizzavonie i zakończeniem w Conce). Szlak jest dobrze oznaczony w obu kierunkach. W naszym przypadku o kierunku przejścia zdecydowała głównie łatwość w dostaniu się do Vizzavony z Bastii (pociągiem).
Korzystaliśmy z map wydawnictwa KOMPASS - Korsika Sud 1:50 000 (polecamy!) oraz chyba najpopularniejszego przewodnika „Korsyka” autorstwa Abrama Davida, wydanie z 2013 r. (polecamy trochę mniej).
Koszty transportu dla dwóch osób w dwie strony z i do Warszawy wyniosły nas niecałe 3000 zł. W tym: bilety lotnicze z dużym bagażem ok 2350 zł, prom bez rezerwacji miejsc ok. 460 zł, a pociąg 150 zł (w jedną stronę). Pod kątem technicznym, podróż zaplanowaliśmy standardowo ze spaniem we własnym namiocie oraz uwzględniając własne wyżywienie na szlaku.
Na trekking przeznaczyliśmy 6 dni i zaplanowaliśmy jeszcze 2 dni na wybrzeżu w ramach regeneracji i czystego relaksu.
Poza szlakiem plan zakładał delektowanie się francuskimi smakołykami oraz spanie w namiocie na zorganizowanym campingu.
Ramowy plan całej podróży wyglądał mniej więcej tak :
1-2 dzień
Lot z Warszawy do Nicei
Nocny prom z Nicei na Korsykę (do Bastii).
Pociąg z Bastii do Vizzavony, pierwszy nocleg przy schronisku i kolejnego dnia start wędrówki.
3 dzień
Etap 1 Vizzavona – E’Capannelle
4 dzień Etap 2 E-Capannele –Bocca di Verdi (Col de Verde) - schronisko San Petru
5 dzień Etap 3 Bocca di Verdi – Usciolu
6 dzień Etap 4 D’Usciolu – Asinau
7 dzień Etap 5 Asinau – Paliri
8 dzień Etap 6 Paliri - Conca (i dalej na wybrzeże do Pinarellu)
9 - 11 dzień
Relaks na wybrzeżu i 11-go dnia transport do Porto Vecchio na nocny prom do Nicei
12 dzień
Całodzienne zwiedzanie Nicei i wieczorny lot powrotny do Warszawy
W ciągu 6-cio dniowego trekkingu pokonaliśmy około 90 km, obejmujących 6500 m podejść i około 7000 m zejść.









Brak komentarzy:
Prześlij komentarz